|
MORIOR AXIS
Za ten wywiad zabrałem się dwa dni po tym jak płyta wylądowała w mojej skrzynce. Od tamtego momentu słucham tego materiału non-stop. "Arsenik Gift" zdrowo namieszał w moich prywatnych rankingach, stąd ten wywiad, bo do tej pory nie mogę dojść do tego jak to się stało, że ominęła mnie przyjemność obcowania z ich pierwszym materiałem "Sudetian Winter"... No cóż, co nieco się osłuchałem, poszperałem, a więc czas najwyższy by zinwigilować Morior Axis.
Witam Morior Axis po raz pierwszy na łamach tNBoC. Jak to mówią lepiej późno niż wcale:) Ale do rzeczy... Odpalając "Arsenik Gift" nie liczyłem na wiele, nie sądziłem, że będzie mi się chciało z tego powodu nawet notatnik otwierać, spodziewałem się, że oberwę po uszach piwnicznym black metal, tylko ktoś mnie tu w ciula robi i profesjonalnie to zapakował:) Resztę historii już znacie z recenzji, cóż więcej mogę rzec - gratulacje!
Witam. Sądząc po rozszerzeniu pliku z podesłanymi pytaniami nasze nowe 36 minut musiało rzeczywiście Ci się spodobać
(ależ to był zwyczajny word'owski plik:) - dop.kaReL). Technicznie od „piwnicznego black metalu” oddzielają nas cztery pietra, artystycznie, cały punktowiec. Interesują nas bardziej rozbudowane formy wyrazu co nie oznacza że uważamy „cool piwniczny” metal za Fe.
Chciałbym żebyś przedstawił naszym czytelnikom ideologię na jakiej zbudowana została baza liryczna Morior Axis, to chyba podstawa, jeżeli mamy dalej rozmawiać o Waszej muzyce... Pierwszy materiał nosił dość znamienny tytuł "Sudetian Winter" - czyli wprost nawiązywał do krajobrazu Was otaczającego. To chyba oczywiste, że wiele z tych miejsc nosi znamiona mistyczne, jak i posiadają one głęboki rys historyczny. Czy więc można potraktować tę płytę, jako hołd składany Waszej "małej ojczyźnie"?
Podczas tworzenia tekstów na płytę nie towarzyszyła mi żadna ideologia (jeśli chodzi o słownikowe tego słowa znaczenie). Nie ma tu miejsca na upychanie jakiś wyrobionych poglądów politycznych czy religijnych. Jeśli chodzi o ideologię muzyczną to jestem niewierny i uskuteczniam interes jednostkowy. Morior Axis to realizacja pomysłów muzycznych oraz motywy historyczne wymieszane z fikcją literacką w warstwie lirycznej. Historia dotyczy między innymi miejscowości Złoty Stok (średniowiecznej osady górniczej położonej u podnóża Sudetów, dawniej niem. Reichenstein) i jej bogatej wielowiekowej przeszłości związanej z wydobyciem złota (pierwsze ślady eksploatacji z X wieku) i później arsenu, a także specyfiki i wyjątkowości dolnego śląska (części górskiej oczywiście). Charakterystyka i unikatowość miejsca jest źródłem inspiracji lirycznych, a minimalistyczna szata graficzna zawarta na "Arsenik Gift" nawiązuje stylistycznie do okresów przedwojennych (stary herb). Tworzenie niebanalnych tekstów w języku polskim jest sporym wyzwaniem i choćby przez to jest ciekawym doświadczeniem. Liryki były układane do wcześniej nagranych "linii melodycznych", a jeśli chodzi o samą linię to w tworzeniu jej było sporo przypadkowości.
Szukałem trochę informacji na temat heraldyki jaką się posługujecie (podobny herb widziałem w starym klipie, jest też we wkładce "Arsenik Gift"). Niemalże identyczny, tylko czarno-czerwony jest orzeł w herbie Złotego Stoku. Ten wasz to jakaś modyfikacja czy jedna ze starszych wersji? I dlaczego akurat padło na to miasteczko?
Speed, były wokalista i ja pochodzimy ze Złotego Stoku. Myślę że to chyba te miejsce nas wybrało, a nie odwrotnie. Jeśli chodzi o herb to jest to ten sam, modyfikacja poległa tylko na ujednoliceniu koloru. Bardziej pasowało mi to do koncepcji graficznej. Jest to oryginalny herb Reichenstein, a dlaczego został użyty? Może podświadomie, chciałbym przywrócić dawną świetność tego miejsca, którą można zobaczyć na starych pocztówkach lub poczytać w książkach miejscowych maniaków tych że okolic. Obecnie to zupełnie inne miejsce
- jakby popadło w mentalną ruinę.
Temat wojen husyckich, do czasu lektury sagi "Narrenturm", był mi zwyczajnie obcy. Wy jednak z racji geograficznej bliskości Czech zapewne spotkaliście się z tym już nie raz. Z tego co mi wiadomo także i tym wydarzeniom poświęciliście trochę miejsca w swoich tekstach. To były bardzo krwawe konflikty. Czy zostawiły jakiś ślad na Waszych ziemiach widoczny po dziś dzień?
Czas wojen husyckich zaznaczył się krótkotrwałym zastojem jeśli chodzi o wydobywanie złota i w tekstach motyw ten został użyty jako zabieg artystyczny.
Jaka jest prawdziwa geneza nazwy zespołu? Niektórzy łączą ją z tolkienowską trylogią, ale to byłoby chyba zbyt banalne, czy tak? A może by tak: "wszystko obraca się wokół śmierci"? To tylko moja luźna interpretacja...
Początkową nawą było Morior, jednakże szybko okazało się że istnieje już parę "szatańskich hord" o tej nazwie. Dodanie ekstra "r" (Moriorr) także okazało się ślepym zaułkiem. Dopiero połączenie pierwotnej nazwy z "Axis" (kojarzy się także z państwami osi) dało satysfakcjonujący rezultat i stworzenie "nazwy własnej". Tak naprawdę to poprzez działalność muzyczną nadajemy znaczenie tej nazwie i ten proces zakończy się z momentem zaprzestania. Czyste znaczenie tych słów ma się nijak do charakteru warstwy lirycznej, jednakże obraca się stylistycznie w kanonie granej przez nas muzyki. Co do Twojej interpretacji napiszę, że przypadła mi do gustu. Nazwę Morior Axis i tolkieniowską trylogię nic ze sobą nie łączy. Jeśli ktoś uważa inaczej to niech to robi dalej, być może znajduje jakieś argumenty. Generalnie ta kwestia jest mi obojętna.
"Arsenik gift" wygląda mi na ciąg dalszy opowieści rozpoczętej w 2006 roku na debiucie. Tu także spotykamy się z wieloma odniesieniami do zamieszkałego przez was regionu. Co mnie uderzyło to przede wszystkim jakość tego materiału i niebanalna konstrukcja poszczególnych jego części. Nie poprzestaliście, jak większość, na graniu siermiężnego black metalu, a dodaliście do niego mnóstwo własnych elementów, dzięki czemu materiał brzmi dość niepowtarzalnie... Ten rozwój był nieunikniony, prawda?
"Arsenik Gift" kontynuuje podjęty temat, jednakże jest to nowe/inne podejście do sprawy pod względem muzycznym. Na pewno jeszcze bardziej melodyjnie i czytelnie jeśli chodzi o brzmienie. Cały materiał został zarejestrowany, zmiksowany i zmasterowany w naszych pomieszczeniach nagraniowych, czyli od pierwszej nuty do wysunięcia się płyty "matki" to całkowicie nasza produkcja i jest to podwójną satysfakcją. Czas na realizację był praktycznie nieograniczony i komfort ten wpłyną oczywiście na konstrukcję płyty. 95% czasu było to samo komponowanie, nagrywanie, przetwarzanie. Można było zatem zrealizować wszystkie założone pomysły, ale zaistniało także sporo spontanicznych zagrywek, które weszły ostatecznie do miksów. Jeśli chodzi o przyszłość nie widzę tego w kategoriach nieskończonego progresu brzmieniowego, technicznego. Bardziej interesuje nas rozwój artystyczny i zwiększanie świadomości w tym kierunku aby trafniej kierować emocjami, klimatem. Wiec tak, taki rozwój był nieunikniony i na pewno będzie ewoluował, a część brzmieniowa na pewno z tym współistnieje, jednakże jest to dalszy plan.
Czy więc pojęcia takie jak "stary Morior Axis" i "nowy Morior Axis" są Wam znane? Tytułowy utwór z debiutu znaleziony w sieci ma właśnie taką dedykację: "In memory of old Morior Axis (Irhell, Nazirr, Arild, Basior, Speed)." Przyznasz, że graliście na samym początku bardziej surowe i posępne dźwięki i z tego co widzę, niektórym tego brakuje. Czy więc część słuchaczy odwróciła się od zespołu po zmianach jakie zaszły w waszych szeregach?
Ależ oczywiście że tak. "Sudetian Winter" jest wydawnictwem najstarszym, "Reicher Trost" nowszym a "Arsenik Gift" najnowszym. Terminologia tego ostatniego zostanie zapewne odziedziczona przez ewentualne następne. Tak to wygląda z mojej perspektywy, być może z pozycji byłego wokalisty wygląda to nieco inaczej. Jak bym Ci załączył co graliśmy na samym początku to byś się za głowę złapał. Jeśli chodzi o pierwszy materiał to było to zaledwie 5 kawałków ubranych w formę albumu, a nie niewiadomo jakie "początki". Jeśli jacyś "true" wyznawcy nie odnajdują "tego" w nowym materiale to mnie to nie obchodzi, jednocześnie apeluję do
"odwracaczy" się od zespołów z powodu zmiany składu: róbcie to nadal.
Hehe... Znalezione w necie klipy cieszą nie tylko ucho ale i oko. Jestem pod dużym wrażaniem klimatu, jaki osiągnęliście przy "Reicher Trost - Gold For Sudeten Land". Gra świateł, cieni i ognia, ale też i dynamika ujęć oraz czarno-białe zdjęcia - to niesamowite połączenie! Macie w planach realizację klipu do jakiegoś z nowszych kawałków?
Do tej pory zrealizowaliśmy jeden klip do kawałka, o którym wspomniałeś. Wykonany we własnym zakresie z pomocą naszego kolegi z Głogowa. Ciekawe doświadczenie, jednakże wizualizacja utworu muzycznego to ekstremalnie trudny temat. Jak byśmy mieli do niego powrócić, zrobilibyśmy go zupełnie inaczej. Niebawem ukaże się nowy klip do utworu "Under The Dungeon" w wersji skróconej (04:00). Zdjęcia zrealizowane zostały w marcu, a obecnie jest na etapie montażu.
Ten kawałek był chyba przełomowym w Waszej historii. Ale mam pytanie o formę jaką on przybrał. To był singiel, zwiastun nowego oblicza Morior Axis? No i przede wszystkim, czy ukazał się fizycznie na jakimś nośniku (obecnie można go sobie pobrać ze strony zespołu)?
Tak, ten singiel w ówczesnym czasie był zwiastunem (pierwszy nie ostatni) nowego oblicza zespołu i ukazał się na DVD-R wraz z towarzyszącymi utworami instrumentalnymi.
Przy okazji tego utworu słychać kapitalne czyste wokale w stylu Borknagar - dlaczego ostatecznie z nich zrezygnowaliście? Kto jest ich autorem i czy był tylko jednorazowy eksperyment?
Na pewno chętnie jeszcze wykonam jakieś wokale, ale ile, w jakiej konwencji i na ilu utworach,
tego nie wiem. W nowo powstających już utworach na pewno znajdzie się miejsce na tego typu zabiegi. Mamy nowe koncepcje jeśli chodzi o ścieżkę wokalną i jak już wspomniałem, czy to będę ja czy ktoś inny, tego jeszcze nie wiemy. Na nowym wydawnictwie znajdą się zapewne jakieś ciekawe charakterystyczne motywy i teksty po polsku oczywiście. Wszystko wyklaruje się w miarę
upływu czasu.
A co z pozostałymi utworami? Kapitalne jest intro, natomiast przy "Under The Drift" wymiękam, gdyż takie noisowo-ambientowe dźwięki mi zupełnie nie podchodzą. Kto wpadł na pomysł by stworzyć coś tak dziwnego i chorego?
Tak naprawdę "Under The Drift" jest wstępem otwierającym DVD-R (menu), "Reicher Trost - Gold For Sudeten Land" jest materiałem właściwym, a " In The Quarry" podkładem do credits i ja wymyśliłem te "zdrowo" ambientowe dźwięki. Wystarczy tylko je przyspieszyć i wyjdzie coś zupełnie innego.
Na nowym albumie brak czystych wokali zdajecie się poniekąd uzupełniać głosem Renaty Guć. Jesteście zadowoleni z efektu? Ponoć sama zainteresowana już miała przygody z ciężkimi brzmieniami. Jak głosi pewne bio, z jednego, swoją drogą strasznie gównianego, zespołu została ponoć "wyrzucona". Przyznam, że jej rola, choć skromna, kapitalnie trafiła w klimat waszych nagrań.
Mnie osobiście mało interesuje szczegółowe bio ludzi z którymi współpracujemy. Sami oceniamy w jakiej konwencji zostaną wykorzystane propozycje innych osób. W tym przypadku tak, jesteśmy zadowoleni. Na pewno wyszło bardzo kontrastowo w stosunku do wokalu Darka. Generalnie podoba się nam wyrazistość i związana z tym duża kontrastowość.
Czy uważasz "Arsenik Gift" za krążek chwytliwy? Wg mnie taki właśnie jest, ale nie sposób odmówić mu też odpowiedniej dawki brutalności oraz kilku naprawdę nowoczesnych i wystrzałowych riffów (końcówka "Goldstadt" czy początek "Under The Dungeon"). Podobnie rzecz się miała z "Reicher Trost". To przełamywanie konwencji chyba weszło wam w krew:)
Ja także zgadzam się z tym stwierdzeniem. Podczas tworzenia materiału brana była opcja dynamicznego wykonywania go na koncertach. Niemniej jednak najlepiej czujemy się w średnio-szybkich tempach, co też uskuteczniamy. Co do
"notorycznego" przełamywania konwencji - to też może stać się zasadą i czy zdobędziemy się na krok aby przełamać tą ostatnią to nie wiem, w tym przypadku najlepiej rzucić monetą.
Koncepcyjnie przypominacie mi estoński Loits - oni także nawiązują do swoich korzeni i historii. Natomiast muzycznie jest to przede wszystkim masa polskich pagan metalowców na czele z Saltus czy Abussivenes plus oczywiście kłaniają się te melodyjne rozwiązania ("Heindenricus") a la stare Amon Amarth czy In Flames z czasów świetnego "Lunar Strain"... Powoli wyzbywacie się tego początkowego
"norweskiego chłodu"... Jakie kapele wywarły bezpośredni wpływ na muzyczną formę jaką obecnie się posługujecie?
Pewnie, od porównań się nie obędzie i ok. Ja natomiast powstrzymam się od tego. Co do muzyki, której słucham, to ostatnimi czasy jest to dużo podkładu muzycznego do filmów np "Rabbit Proof", "Alien", "Silent Hill", "The Lord Of The Rings", muzyka z serialu "Twin Peaks" itd. Bardzo lubię ścieżkę muzyczną z gry "Diablo 2" świetny klimat jak dla mnie. Na oko i ucho jest to muzyka kompletnie inna od tej którą robimy i czy wpływa ona na nią to już ciężko powiedzieć. Na pewno w jakiś tam sposób tak, ale piszę to bez wstępnej nawet analizy podświadomości. Jeśli chodzi o kapele metalowe to jestem dużym fanem starego
Morbid Angel a także kapel z północy. Bardzo lubię Ulver i ich metamorfozy. Z tego co wymieniłeś znam stare Amon Amarth. Nie wiem o co Ci chodzi w sprawie wyzbywania się norweskiego chłodu. Doświadczamy się tylko w porządnie mrożącym dupsko sudeckim oddechu każdej zimy :) Ale poważnie, nie wiem co będzie, może zdecydujemy się nagrać materiał na setkę używając jednego mikrofonu na jednym ze szczytów naszego landu. Generalnie może i tendencja wskazuje na globalne ocieplenie, ale z tym to jak w medycynie
- nigdy nie ma 100% pewności.
Wracając do starych dziejów, ciekawi mnie też pomysł wykorzystania motywu z "Marsza pogrzebowego" w utworze "My Funeral - The Great Outro" zabieg spotkał się chyba z uznaniem fanów. Sam przyznam, że aranż tego motywu na gitarę w Waszym wykonaniu jest kapitalny. Aczkolwiek cały utwór ma dość mocne doom metalowe korzenie i trochę odstaje od pozostałych numerów, to jednak powala wisielczą atmosferą... Kogo to była inicjatywa?
Koncepcja tego utworu powstała pod koniec lat 90-tych. Ostateczny kształt wyklarował się przed samym nagrywaniem. Najpierw grałem to na pianinie dopiero później przekonwertowałem na gitarę i powstał swego rodzaju doomowy cover fragmentu sonaty B-mol Chopina. Nie wiem czy odstaje od całości, na pewno zaburza wspólny mianownik. Podobało się nam to jak zabrzmiał w wykonaniu całego zespołu i został dołączony do albumu.
W przepastnej Sieci natknąłem się też na informację jakoby istniało wydawnictwo zatytułowane "Blessing Of The Night" nagrane pod nazwą Morior. Ale to równie dobrze może być plotka. Rzuć proszę trochę światła na ten wątek, bo wg autora tej teorii wynika, że były jeszcze dwa inne, niepublikowane kawałki - tytułowe "błogosławieństwo nocy" oraz "Krucjata".
To były jakieś pierwsze pre-dema. Powstało parę kawałków, między innymi te wspominanie przez Ciebie. Ostatecznie zostało to zarzucone i nie łączę tego z Morior Axis.
Ok, rozumiem. Zgłaszaliście chęć publikacji "Arsenik Gift" krajowym wydawcom czy może jednak od początku do końca chcieliście, aby to była wasza praca? Odwaliliście kawał dobrej roboty. Opakowanie przykuwa wzrok, ale ostatecznie i tak słuchacz skupia się na muzyce analizując bogactwo tekstów...
Były prowadzone pewne rozmowy, ale nie doszło do wydania tego przez zarejestrowany "label". Wykonanie płyty w dzisiejszych czasach jest w zasięgu
"przeciętnego Kowalskiego", dlatego zdecydowaliśmy się wydać ten materiał własnym sumptem. Płyta będzie niebawem dostępna na serwisach internetowych, które sprzedają muzykę w postaci mp3. Jeśli kogoś będzie interesowała płyta "fizyczna", to bezproblemowo może ją nabyć poprzez naszą stronę internetową (bez pośredników), gdzie można posłuchać fragmentów wszystkich utworów z krążka. Eksperymentalnie zamówiliśmy parędziesiąt sztuk USB 2 Gb z naszym logo i dołączyliśmy je do digipacka. Rozeszło się momentalnie (digipack + USB). W przyszłości będziemy uskutecznić tego rodzaju pomysły i jeśli chodzi o wydawanie płyt, "fizycznych" lub "sieciowych" najprawdopodobniej będziemy to robić we własnym zakresie. Choć oczywiście jesteśmy otwarci na sensowną współpracę.
Czy Morior Axis to jedyna kapela w której się realizujecie? Macie czas na jakieś inne projekty, zespoły? Czy staracie się doskonalić tylko pod jednym
szyldem?
Jak na razie działamy tylko pod szyldem Morior Axis i raczej nic nie wskazuje aby miało to ulec zmianie. Obecny skład to: Nasir, Pavlah i Speed.
Pytanie z cyklu ciekawostki. Jak wam się udało skomponować wszystkie numery trwające sześć minut i ani sekundy dłużej?:) Kryje się za tym jakieś głębsze przesłanie? No i idąc dalej tym tropem, dlaczego nie dorzuciliście do całości znakomitego "Reicher Trost", który także wybrzmiewa przez równe sześć minut i nie odbiega praktycznie wcale klimatem od zawartości najnowszej płyty? Z jakich kawałków składa się set Morior Axis? Macie opracowane na potrzeby występów scenicznych jakieś covery? Jeżeli nie, to jak myślisz, co by to mogło być? Dużo gracie w ogóle sztuk?
Długość poszczególnych utworów była ustalona z góry. To już były wstępne założenia. Niestety nie mogę sugerować co to oznacza i jakie niesie przesłanie, może ktoś sam spróbuje to odszyfrować. "Reicher Trost" powstał już w 2007 roku i zdecydowaliśmy się wypuścić go w połączeniu z obrazem. Prawdopodobnie za jakiś czas wydamy coś podobnego. Mamy już wstępne szkice co do tego projektu. Nie planujemy na najbliższy czas koncertów dlatego nie mamy opracowanego konkretnego zestawu utworów. Jeśli miałby taki powstać zapewne składał by się ze wszystkich kawałków (z wyjątkiem instrumentalnych) które do tej pory powstały pod naszą nazwą. Nie jesteśmy przekonani co to grania coverów (oprócz Chopinowskiego), no i może jeszcze z wyjątkiem Therion "Symphony Of The Dead". Wykonywaliśmy go wcześniej parę razy na koncertach, ale tylko tą spokojniejszą część.
Fajnie byłoby to usłyszeć... Ok, to tyle ode mnie! Mam nadzieję, że "Arsenik Gift" spotka się z zasłużonym aplauzem! Ta płyta jak dla mnie pozamiatała! Trzymam kciuki za sukces, zarówno ten mały jak i duży, Morior Axis! Dzięki za rozmowę!
Dzięki również.
www.myspace.com/morioraxis
kaReL
2010-06-05
|