|
Inseminator vs. Necrolust - "Dark Flame of Holy Inqusition"
(CD-R '05 / MetalRuleZ Productions)
Splitów różnorakich pojawiło się na naszej polskiej ziemi ostatnio co niemiara. Pierwsze limitowane (tym razem jest to 120 kopii) wydawnictwo tego typu wypełzło z niedawno powołanej do życia firmy MetalRulez Productions. Stajenka ta bynajmniej nie przygarnia do siebie ładnych, uczesanych i "poprawnych politycznie" projektów. Dobrym na to przykładem jest opisywany split dwóch nieznanych mi do tej pory formacji grających (niech to nie będzie już tajemnicą) brudne, obskurne, inspirowane duchem i brzmieniem lat 80-ych dźwięki. Jako pierwszy pojawia się nasz krajowy INSEMINATOR powstały przed dwoma laty w bliżej nieokreślonym miejscu. I jak na tak krótki staż prezentuje się całkiem wypaśnie, tworząc dźwięki gdzieś na przecięciu wczesnego SARCOPHAGO i SEPULTURY z bardziej europejską mieszanką spod znaku VENOM i starych dokonań SODOM oraz KREATOR. Tych ostatnich panowie Necrovomitor, Kill, Sivy i Mekong upodobali sobie na tyle, by w ich hołdzie nagrać klasycznego "Tormentora". Co ciekawe, jest to jednocześnie najdłuższy numer w wykonaniu INSEMINATOR, bo trwa nieco ponad dwie minuty, podczas gdy pozostałe tego limitu czasowego nie przekraczają. W sumie następna interesująca formacja, która może nie dorównuje jeszcze na przykład WITCHMASTER, ale do BLASPHEMY RITES i BESTIAL RAIDS już im całkiem niedaleko... Drugi na splicie jest NECROLUST i nie myślcie przypadkiem, że ten zespół jest pod wrażeniem kultowego demo naszego VADER'a. To chyba raczej hołd złożony necro-brzmieniu upowszechnianemu niegdyś głównie przez norweską elitę black metalu, potem strywializowanego i zgnojonego przez masy nieudacznych naśladowców. Od paru lat przodują w tym Włosi, a że NECROLUST włoskim zespołem jest, ponownie miałem obawy, że spotkam się z bzyczącym brzmieniem i nędznym, skrzekliwym wokalistą. Przeczucia na szczęście nie sprawdziły się w stu procentach, jednak niestety, i tym razem mamy do czynienia z podrzędną kopią starego MAYHEM, choć jest pośród tych pięciu numerów parę momentów godnych uwagi. Jednak już nawet porównując NECROLUST do INSEMINATOR, zdecydowanie stawiam na tych drugich i to dzięki nim ocena jest ponad przeciętną. Polska górą!!!
|