|
Droin - "Time To Reconsider"
(CD '07 / Beast of Prey)
Tylko martwi ujrzeli koniec wojny” - słowa Platona, umieszczone na okładce opisywanego przeze mnie wydawnictwa trafnie opisują, co powinno towarzyszyć słuchającym tej płyty. “Time to Reconsider” to debiutancki materiał polskiego projektu muzycznego Droin. Po okładce prezentującej drugowojenny myśliwiec możemy się domyślać, że płyta ma charakter wojskowy. Tak jest w istocie, masywne dźwięki wojenne mieszkają się z głębokim, ciemnym ambientem. “Ultimatum” - pierwsza kompozycja na płycie - to spokojny,
nie zwiastujący niczego ciężkiego kawałek. Po kiepskim intrze dzieje się coś nadzwyczajnego. Zostajemy teleportowani na całkiem inny obszar instrumentalnych eksperymentów. Chłodne i nieprzystępne kompozycje, wykonane z niezwykłą precyzją, pozbawione przewidywalności, ale pełne poczucia strachu - takie są właśnie kolejne utwory z “Time to Reconsider”. Te uczucia załamują się nieco wraz z nadejściem czwartego utworu na liście - “Marching East”. Jest on pozbawiony ostrego zacięcia, dominuje w nim jeden dźwięk, przez który przeplata się parę innych, mniej zauważalnych. Można powiedzieć, że w pewnym momencie twórcy płyty jakby stracili poczucie tego co robią, aczkolwiek moim zdaniem wszystko zostało ładnie dopracowane. Mroczne dźwięki, które świetnie odwzorowują obraz płyty nadawałyby się do gry komputerowej na podstawie horroru Clive’a Barkera. Album Droina to dobry materiał, aczkolwiek nie każdy będzie w stanie przebrnąć przez płytę bez ziewnięcia, co z pewnością ciut zawęża grono odbiorców płyty. “Time to Reconsider” jest raczej pokierowana do pasjonatów militariów i tych, dla których druga wojna światowa to nie tylko majestatyczne przemówienia Hitlera, amerykańskie bomby atomowe, czy też strzelaniny w Normandii. Woja była czymś okrutnym, mrocznym i godnym potępienia, o czym z sukcesem przypomina album polskiego projektu ambientowego. Płyta została zapakowana w tekturę złożoną “na trzy” i ręcznie numerowana do 200 kopii.
|