|
Soul Snatcher - "Pylons of Dispersion
/ Azazel"
(CD '09 / Redrum 666)
Tym razem atakuje Lublin z rozwścieczoną bestią nazwaną Soul
Snatcher pod wodzą bezlitosnego Redrum666. O tym, że label gówna nie
wydaje, mogliście się przekonać po mojej ostatniej recce Absent. Ale to, że będziemy mieli kiedykolwiek prężnie działającą i rosnącą
stajnie brutal metalową na międzynarodowym rynku, do niedawna jeszcze mogło wydawać się marzeniem niejednego pojebańca walącego konia w rytm Azarath czy Dissenter. Teraz natomiast dawne wyobrażeniowe banały
przeistaczają się w rzeczywistość, tak jak Soul Snatcher upłynni wasze
nadwerężone karki w krew i wino. Krwią pożywią się czarty, które za pomocą swych magicznych sztuk dorzucają drewna pod kocioł burzący się od szczątek swych ofiar, a wina zasmakuje każdy, kto skusi się na psychofizyczną fuzję z tworem bluźnierców z SS. "Pylons of
Dispersion / Azazel" to siedem nieustannie pałaszujących twój mózg aktów, plus dwa numery z lekkim odchyłem stylistycznym (prawdopodobnie z nigdy nie opublikowanego dema). Tak naprawdę to klasyka gatunku: szybkie, ztriggerowane do bólu partie bębnów i bezlitośnie rzężące gitary schowane z tyłu silnie akcentowane kanonicznymi rykami Huberta, znanego także pod pseudonimem Angelfuck (Ulcer). Piaszczysty sound dodaje temu całemu diabolicznemu teatrowi symbolicznej pikanterii, a trzeba przypomnieć, że owy teatr manifestuje swą niekonwencjonalność i porusza tematy filozofii i okultyzmu.
|