|
Pensées Nocturnes - "Grotesque"
(MP3 '09 / Les Acteurs de l’Ombre Prod.)
Jednoosobowy projekt Pensées Nocturnes, za którym stoi bard Vaerohn to bardzo osobliwa propozycja. Najnowsze dokonanie "Grotesque" stanowi muzyczne rozwinięcie tytułu, co jaśniej można przedstawić jako połączenie black metalu, sztuki teatru, przewrotności cyrku a nawet majestatu muzyki filmowej... Tak naprawdę nie wiadomo do końca co autor chciał osiągnąć, jednak efekt końcowy mnie jak najbardziej satysfakcjonuje i w pewnym sensie onieśmiela. Przesłuchując ten album mam przed oczami kadry z "Twin Peaks" Lyncha, "Dużej Ryby" Burtona czy "Parnassus'a" Gilliama. Ale dość już tych kinowych aluzji, bowiem "Grotesque" ma swój własny niepowtarzalny scenariusz, którego nie powstydziliby się Norwegowie z Arcturus czy Japończycy z Sigh. Nie umniejszając jednak Francuzowi trzeba dodać, że doskonale poradził sobie zarówno w kwestii budowania oryginalnych kompozycji jak i wytworzenia odpowiedniego klimatu. Kliamtu dodajmy dziwacznego, wręcz awangardowego, przy którym wybryki Eternal Deformity i Asgaard są tylko niewinną pokazówką. Mocniejsze gitarowe akcenty nie brzmią jak większość black metalowych hord. W tym przypadku znacznie bliżej im do chociażby stonowanego brzmienia Włochów z Janvs lub rodzimych klasyków pokroju Hellveto czy Furia. Ale i na bardziej konkretne uderzenie przychodzi czas, wystarczy odpalić "Monosis" czy genialny, dziesięciominutowy monument o wdzięcznym tytule "Hel". Partie instrumentów dętych czy smyczkowych dodają tylko smaczku całości. Jazzujących fragmentów również nie brakuje, co ostatecznie czyni album niezwykle kompleksowym i chyba dość ciężkim w odbiorze. Do "Grotesque" można jednak bardzo szybko przywyknąć, wystarczy seria kulku następujących po sobie przesłuchań i pełne skupienie. Światło dzienne też raczej nie sprzyja tym dźwiękom, także polecam wygospodarowanie sobie kilku wieczorów na sesję z twórczością Francuza. Cudaczny ale pomimo tego wciągający materiał!
|