|
Bornholm - "March For Glory and Revenge"
(CD '09 / Vic Records)
BORNHOLM, wbrew nazwie, nie pochodzi z Danii, a z Węgier. Hmm, i tu ciekawa sprawa, bo niewiele jest kapel w tym kraju, które lubiłbym słuchać. Całe szczęście, iż BORNHOLM nie tylko prezentuje bardzo dobry poziom, ale i przypomina mi inny, świetny, węgierski band, SEAR BLISS. Obie kapele wykonują majestatyczny, acz surowy i bezkompromisowy black metal. Obie wykorzystują do tego podobne patenty… Oczywiście SEAR BLISS, to uznana marka, która swój podbój podziemia zaczęła już na początku lat 90-ych, podczas gdy BORNHOLM to młody band. Trzeba szczerze sobie jednak powiedzieć, iż uczeń bliski jest dorównać kunsztowi mistrza. Najlepiej o tym świadczy utwór „Where The Light Was Born (Thule Ultima A Sole Nomen Habens)”, który jest zagrany głównie w wolniejszych tempach, wykorzystano w nich nawet partie akustyków, czystych wokali, jest pełen epickich riffów, ponadto w którym wykorzystano (na wzór SEAR BLISS??) instrumenty dęte (pojawiają się one także w „Light Burnst Into Flames…”). Efekt jest oczywiście piorunujący. Cała płyta jest jednak pełna najróżniejszych smaczków, bo BORNHOLM nie należy do kapel, które zadowoliłyby się graniem dwóch riffów w jednym utworze. Mamy tu właściwie wszystko, ale najwięcej jest jednak szybkiej, morderczej jazdy. Posłuchajcie choćby „Mournful Hymns”. Najbardziej jednak podoba mi się BORNHOLM w tych wolniejszych partiach. W ogóle, to płyta jakby dzieli się na dwie części – pierwsza jest bardziej bezkompromisowa, zaś tak od piątego utworu więcej się dzieje i przy większym bogactwie zarówno instrumentarium, jak i pomysłów. I właśnie ta druga część jest moją ulubioną, głównie dla niej mogę z pełnym przekonaniem polecić ten album. Wydany został dla VIC Records w formie ładnego dla oka digipack’a, więc sądzę, że to dobry pomysł, aby dołączyć „March For Glory and Revenge” do kolekcji.
|